NATURALNY SYSTEM OBRONNY
Stan zapalny – mechanizm, bez którego nie możemy żyć
Stan zapalny często kojarzymy z chorobą. Tymczasem sam w sobie nie jest chorobą ani wrogiem organizmu.
Jest jednym z podstawowych mechanizmów obronnych, dzięki którym organizm potrafi rozpoznać zagrożenie, uruchomić odpowiedź odpornościową, ograniczyć uszkodzenie i rozpocząć proces naprawy.
Bez stanu zapalnego nie moglibyśmy prawidłowo reagować na infekcje, urazy ani uszkodzenia tkanek.
Najpierw musi pojawić się alarm
Kiedy dochodzi do uszkodzenia komórek albo pojawia się czynnik rozpoznawany jako zagrożenie, układ odpornościowy otrzymuje sygnał.
Uruchamiane są lokalne mediatory zapalne. Zmienia się przepływ krwi, zwiększa się przepuszczalność naczyń, a komórki układu odpornościowego są kierowane do miejsca, w którym potrzebna jest reakcja.
Pojawiają się m.in. cytokiny i chemokiny – cząsteczki umożliwiające komórkom komunikowanie się i koordynowanie odpowiedzi.
To biologiczny system alarmowy.
Jego zadaniem nie jest utrzymywanie organizmu w stanie alarmu. Jego zadaniem jest rozwiązanie problemu.
Stan zapalny ma swój początek – i powinien mieć zakończenie
Prawidłowa reakcja zapalna przebiega w kilku etapach:
zagrożenie lub uszkodzenie → rozpoznanie → reakcja zapalna → usunięcie problemu → naprawa → wygaszenie reakcji
Ten ostatni etap jest niezwykle ważny.
Wygaszanie stanu zapalnego nie jest po prostu biernym „wyłączeniem” układu odpornościowego. Organizm uruchamia aktywne procesy prowadzące do zakończenia odpowiedzi zapalnej i odbudowy równowagi w tkance.
Dopiero wtedy system może wrócić w kierunku homeostazy.
Ostry stan zapalny jest częścią rozwiązania
Dobrym przykładem jest niewielkie skaleczenie.
Miejsce może stać się czerwone, cieplejsze, obrzęknięte i bolesne. To widoczne konsekwencje uruchomienia mechanizmów obronnych i naprawczych.
Po wykonaniu zadania reakcja stopniowo wygasa.
Podobnie dzieje się w wielu innych sytuacjach.
Problemem nie jest więc samo uruchomienie stanu zapalnego. Problemem może stać się jego przewlekłe podtrzymywanie.
Co się dzieje, kiedy alarm trwa zbyt długo?
W przewlekłym stanie zapalnym sytuacja jest inna.
Nie musi występować jeden silny czynnik powodujący gwałtowną reakcję. Zamiast tego organizm może być przez długi czas wystawiony na wiele słabszych, powtarzających się sygnałów.
Mogą one pochodzić m.in. z dysfunkcyjnej tkanki tłuszczowej, zaburzeń metabolicznych, uszkodzonych komórek, stresu oksydacyjnego czy zaburzeń bariery jelitowej.
Wtedy odpowiedź odpornościowa może utrzymywać się na stosunkowo niskim poziomie przez miesiące lub lata.
To właśnie określamy jako przewlekły stan zapalny o niskim nasileniu.
I tutaj wracamy do Teorii Spokojnego Mózgu
Zobacz, jak zaczynają łączyć się wcześniejsze ogniwa.
Mikrobiota może wpływać na sygnały docierające z jelita.
Przez żyłę wrotną część tych sygnałów trafia do wątroby.
Wątroba uczestniczy w przetwarzaniu składników i regulacji środowiska metabolicznego.
Zaburzony metabolizm może zmieniać funkcjonowanie tkanki tłuszczowej i innych narządów.
A wszystkie te procesy mogą wpływać na środowisko zapalne, w którym funkcjonują komórki.
Dlatego nie szukamy jednego „winowajcy”.
Patrzymy na cały system.
Homeostaza nie oznacza braku reakcji. Oznacza zdolność organizmu do uruchomienia właściwej reakcji wtedy, gdy jest potrzebna – i jej wygaszenia, kiedy zadanie zostało wykonane.